Opieraj się bezwzględnie!

Moja oczywista skłonność do galopowania na koniu fantazji w rejony niezbadane ludzką stopą, a przynajmniej nie bez narkotyków, mam wrażenie wyzierała solidnie z niektórych moich tekstów. Tworząc jednak wpisy psychoedukacyjne stawałem raczej po stronie praktyczności opisywanych zjawisk, nauka ma bowiem to do siebie, że jednak czasami produkuje użyteczne wyniki 😉
Czytaj więcej

Czego uczą nas gry planszowe – smutny rabunek tekstów

Cykl „Czego uczą nas gry planszowe” pojawiał się (i cały czas mam nadzieję, że jeszcze się tam pojawi!) w Świecie gier planszowych. Zacząłem go pisać przed czkawką i zatrzymaniem cyklu wydawniczego, jeden skończony felieton i jeden zaczęty przeleżały trochę czasu na skrzynce. Ponieważ cykl spotykał się z pozytywnym odzewem postanowiłem utrzymać go przy życiu tutaj, na ZnadPlanszy – z nadzieją, że taki ożywiony jednak do ŚGP wróci.
Czytaj więcej

Unita, czyli „Tam i z łomotem”

Ostatnio mam coraz większe przekonanie, że, pomimo całej rewolucji nowoczesnych mechanik, obecność w grze kości dodaje jej planszowego uroku. Oczywiście nie w klasycznej mechanice rzut-płacz-ruch (chociaż takie That’s Life też cieszy), ale zastosowane z jakimś twistem. Czy to poprzez zrobienie z gry dice placement, czy też poprzez użycie kostek jako reprezentacji jednostek. Do niedawna świetnym przykładem takiego użycia była gra Quantum, gdzie kości ustawione różną liczbą oczek ku górze przedstawiały różne rodzaje statków. Teraz podobnym rozwiązaniem posługuje się Unita, sprawdziłem więc, czy ma szansę stać się nowym „świetnym przykładem”.
Czytaj więcej