Wpis dla początkujących – suplement #2. Nie daj się oszukać! Kupuj oryginalne – poradnik

Planszówkowicze muszą być przygotowani do odróżniania produktów podrobionych od oryginalnych. Gorsza jakość jest bowiem bezpośrednim zagrożeniem dobrostanu kolekcji.

Zapisujesz się na FB do grupy „Gry Planszowe” – edycja gifowa

Czasami bywa tak, że aspekt społecznościowy Facebooka pochłania człowieka bez reszty. Wspomnienia Magii i Miecza są miłe, zapisuje się więc do grupy Gry Planszowe. I nic już nie jest takie samo.

Romantyczny Epos Dioklecjana, czyli konkursu rozwiązanie

Nieco spóźnione, ale owocne rozwiązanie konkursu związanego z elektroniczną wersją Red7.

Upokorzony przez technologię, czyli Red7 w wersji na telefon (i konkurs, a jak!)

Znasz to uczucie, gdy po partii w Red7 myślisz sobie „ale ich pięknie oszukałem, tak wygrałem, taki mądry”? Ja też nie, zwłaszcza w aplikacji.

Niemiecka szkoła projektowania graficznego, czyli historia planszówkowej brzydoty

Słuchając gradaniowej recenzji Octo Dice (bo teraz to ja głównie słucham…) zauważam, że po raz kolejny pojawiają się narzekania na niemiecki dizajn. Wiele rozmyślałem na ten temat, wręcz przez całe lata. Wydaje mi się, że znalazłem wyjaśnienie takiego stanu rzeczy.

Gra imprezowa z trybem dla jednej osoby – Linkee

Czasami człowieka nachodzi ochota na zagranie czegoś imprezowego. Przeważnie zaprasza wtedy znajomych i wyciąga grę imprezową. Jeśli jest niepoczytalny wyciąga wiatrówkę i idzie w miasto. Co zrobić jednak jeśli akurat takich znajomych pod ręką nie ma, ale poczytalności mamy wystarczająco dużo? Albo co zrobić żeby zagrać w dobrą imprezówkę, za którą jednak chwilowo wolimy nie […]

Ufoki, lasery, na Marsie spacery – Misja: kolonizacja, recenzja. A także suplement o tym, jak to doktor gry produkuje

Doktor Knizia uderza za pośrednictwem po raz trzeci. Czy jest to klasyczne dla niego uderzenie prosto w immersję?

Tajemnicze podziemia – czyli Knizia tam, gdzie go widzą klimaciarze

Kolejną grą z serii „Dr Knizia poleca” są „Tajemnicze podziemia”. Jest to gra, w której do podziemi w poszukiwaniu skarbów wchodzą wszyscy gracze, ale wychodzą z nich też wszyscy.

Granie to takie danie

Przebywając czasowo na emigracji człowiek odkrywa różne rzeczy, na które siedząc w domu by nie zwrócił uwagi. Część osób mówi, że podróże kształcą (zwłaszcza Windziarz, który wypodróżował więcej w realu niż ja wygalopowałem wyobraźnią), część mówi, że kosztują. Zgadzając się oboma stwierdzeniami dziś o wykształceniu we mnie poglądu, że podróż kładzie się cieniem także na […]

Kickstarter to zło, albo czemu wolę gry ze sklepu

Przygotowując się do nagrania Tajnego Odcinka Gradania przejrzałem listę posiadanych gier. Nie ma mnie w pobliżu szafki, nie mam więc jak po prostu na nie spojrzeć – dlatego muszę posiłkować się listą.

Pozostałe wpisy