Ważne są tylko te gry, w które wcale nie gramy

Swego czasu pisałem już, że zawiaduję sekcją gier planszowych LSF Cytadeli Syriusza. Wiąże się to z robieniem zakupów na potrzeby games roomów przez nas organizowanych – czy to na cotygodniowych spotkaniach, małych imprezach bądź Falkonie. Klucz dobierania gier musi być oczywiście inny niż „O, w tego Mejdż Najta by pocisnął”. A jaki? praktyka pokazuje, że muszą to być gry  w które nikt nie gra.

Czytaj więcej

Koledze oczko poleciało, czyli krótkie o 3 grach rozprawki i narzędziach, którymi je wybrano

Zdrowy rozsądek odpowiada, że rzuty okiem w życiu można wykonać dwa (stan medycyny na 17.11.2014r.), stąd trzeba uważnie dobierać tytuły do takiej operacji. Można się też wycwanić i rzucać okiem na więcej niż jedną grę naraz. Zrzynając pomysł od Yosha czynię tak i ja, bowiem ostatnie spotkanie pozwoliło mi w końcu odświeżyć kilka tytułów (za co zapłaciłem niegraniem zaplanowanej sesji eRPeGje). Ponieważ dotarłem do takiego momentu w życiu, że gry zajmują mi więcej niż jeden pokój, to regałowa funkcja dynamicznej galerii nieco straciła na powabie – stąd konieczność znalezienia narzędzi do wyboru gry – o tym też dwa słowa się pojawią.

Czytaj więcej

Krótka opowieść o zrealizowanych planach wyjazdu na Essen

W tym roku nareszcie dotarłem na Essen – pojechałem tam z Fabryką Gier Historycznych. Od wpisu o planach niezrealizowanych minął ponad rok (jak od poprzedniego Essen! Amejzing!), pora więc na nową porcję animowanych przygód (co uświadomił mi Yosh) 🙂 Większość wydarzeń jest autentyczna 🙂

Czytaj więcej

Konkurs Szogun – rozstrzygnięcie

Kreatywność w narodzie nie ginie, dziękuję za wszystkie nadesłane prace 🙂 Nie przytoczę ich wszystkich, niemniej przed lekturą zwycięskiego tekstu zachęcam do zapoznania się z kilkoma mocnymi pretendentami do zgarnięcia gry „o tym, który z banana zrobił napój”.
Czytaj więcej

Z Szogunem pod pachą dzięki konkursowi

Tekst Szogunowo-klimatyczny zapowiadał konkurs, a żeby zapowiedź nie była jak ten król, … („(…) zawsze zostawiaj takie niedomówienie. Więcej inteligientnie.”), to ją niniejszym spełniam 🙂

Czytaj więcej

Szogun – lekcja kultury, którą mieczem szerzysz [tekst patronacki]

Repremiera Szoguna doskoczyła do nas krokiem Daidarabotchiego, warto więc spojrzeć na grę klimatowym okiem. Japończycy mają panteon bogów rozległy jak koneksje Rothschildów, na każdą sytuację w grze znajdzie się przynajmniej jeden. Daidarabotchi na ten przykład jest w mitologii gigantem, którego ślady stóp ukształtowały geografię Japonii.

Czytaj więcej

Wpis dla początkujących

Czasami bywa tak, że człowiek jeszcze się na czymś nie zna, jest początkujący w jakimś hobby. Na wkraczającego w ten nowy, dziki świat czyha pełno niebezpieczeństw związanych z ich brakiem wiedzy. Na forum g-p jest świetny poradnik dla początkujących dotyczący wyboru gry, nie ma jednak zawartych odpowiedzi na pytania tak często trapiące nowych adeptów tego najlepszego z hobby. W poniższym wpisie postaram się odpowiedzieć na część wątpliwości żądnych wiedzy młodych wilców.
Czytaj więcej

24 godziny emocji w starym stylu

Świeżo miniony weekend upłynął mi pod znakiem imprezy organizowanej przez LSF „Cytadela Syriusza” w Lublinie pod szyldem „24 godziny z grami bez prądu”. Posiadałem silną potrzebę odchamienia się, postawiłem więc tym razem na gry reprezentujące staroszkolny sposób projektowania, będące raczej/skrajnie ameritrashem. Ponieważ jestem z tej imprezy bardzo zadowolony postanowiłem podzielić się w co grałem i czemu uważam, że było to fajne 🙂
Czytaj więcej

X-COM – czyli FFG kooperuje

Fantasy Flight Games zapowiedziało wydanie X-COMa w wersji planszówkowej. Czytając newsa wyłapałem przede wszystkim radujące: licencję i to, że gra już jest na ukończeniu/ukończona, natomiast na minus od razu wskoczył fakt, że to kooperacja. Acha, no i konieczność pobrania aplikacji na telefon albo korzystanie podczas gry z programu komputerowego.
Czytaj więcej

Opieraj się bezwzględnie!

Moja oczywista skłonność do galopowania na koniu fantazji w rejony niezbadane ludzką stopą, a przynajmniej nie bez narkotyków, mam wrażenie wyzierała solidnie z niektórych moich tekstów. Tworząc jednak wpisy psychoedukacyjne stawałem raczej po stronie praktyczności opisywanych zjawisk, nauka ma bowiem to do siebie, że jednak czasami produkuje użyteczne wyniki 😉
Czytaj więcej