Wpisy

Okresowa klimatyczność

Dopiero kilka lat temu nadrobiłem „Łowcę jeleni”[uwaga, mogą być mini spoilery]. Trudne to wyznanie, niemniej musiało w końcu paść. Cały film jest oczywiście bardzo warty zobaczenia, mi natomiast najbardziej utkwiła w pamięci scena z rosyjską ruletką – chyba pierwsza, a w każdym razie ta, gdy spoceni, złachani bohaterowie siedzą w jakiejś chacie Wietkongu i grają. Podczas oglądania tej sceny osiągam głębiny immersji rzadko występujące nawet w przypadku grania w erpegi. Czuję lepkość powietrza, ogromną, duszącą wilgotność. Do tego nędzna chacina, pot leje się z graczy, a życie zależy od przypadku, szczęśliwego trafu. Najlepszym wyjściem mogłaby być propozycja Joshuy, ale tu bohaterowie tej opcji nie mają. Czytaj więcej