• Link to Facebook
  • Link to X
  • Link to Mail
  • Link to Rss this site
Kwiatosz
  • Home
  • Kontakt
  • Blog
  • Felietony
  • Recenzje
  • Click to open the search input field Click to open the search input field Szukaj
  • Menu Menu
Ostatnie wpisy na blogu
ZnadPlanszy.pl |BLOGI

W stopę zwrot!

11 listopada 2013/6 komentarzy/w Blog/Autor Maciej "Kwiatosz" Kwiatek

Pojawił się ostatnio wpis Rafała o recenzjach. Odpisywałem komentarzem przez ostatnie pół godziny, postanowiłem dać jednak Disqusowi spokój i zrobić wpis. Nie powinienem z góry nastawiać czytelników wrogo, niemniej muszę na początku napisać, że godzinkę temu wróciłem po czterodniowym organizowaniu games roomu na Falkonie, więc nie wiem czy wszystkie niezręczności sformułowań uda mi się wyłapać i wytępić. Niemniej, zapraszam do lektury 🙂
(warto kliknąć w obrazek, bo w małej wersji wydaje się nijak nie nawiązywać do tekstu)

Rafał napisał, że przed napisaniem recenzji trzeba grę bardzo dobrze poznać. Z tym oczywiście nie będę polemizował, bo trzeba wiedzieć co się ocenia. Niemniej – jestem przeciwnikiem zbytniego rozgrzebywania gry w recenzji. Czasami bywa tak, że gra jest ewidentnie popsuta – wtedy oczywiście nie należy tego ukrywać. Częściej jednak strategia wygrywająca nie jest tak jasna i wymaga sporo testów do odkrycia (sprawa Few Acres of Snow chociażby) – do jej odkrycia i przetestowania trzeba naprawdę wielu partii, ba! często jest tak, że większość graczy w ogóle tego nie odkryje przed wyeksploatowaniem potencjału rozrywkowego gry. Napisanie w recenzji „hej, ujawnienie się w pierwszej kolejce i stawianie w każdym ruchu katapulty to najlepszy sposób na wygranie gry zdrajcą” moim zdaniem byłoby zbrodnią. Fajnie, recenzent ma święty spokój i czyste sumienie – gra jest w jakiś sposób zepsuta. Ale znam dziesiątki graczy, którzy nie wiedząc o tym sposobie sami go nie stosują – i świetnie się bawią. A stara internetowa prawda „what has been seen cannot be unseen” sprawdza się i tutaj – raz ktoś przeczyta i już z głowy tego nie wyrzuci. Tak samo strategia na samo złoto w Dominionie – dopóki gracze sobie grają na równym poziomie to jednak sporo kart jest kupowanych. Jak jedna osoba przeczyta tę poradę to nagle wszyscy zaczynają tak grać i Dominion wtedy trafia w kąt, bo na średnim poziomie umiejętności ciśnięcie samego złota faktycznie daje rewelacyjne wyniki. Dlatego moim zdaniem zadaniem recenzenta nie powinno być pisanie o konkretnych strategiach wygrywających (o ile nie są ewidentne). Wracając do Dominiona – u mnie w minusach na pewno nie znalazło by się stwierdzenie „odejmuję oczko za to, że granie na złoto psuje grę do czasu podszlifowania umiejętności” – napisałbym raczej „są strategie silniejsze, dlatego radzę grę ograć samemu przed sięgnięciem do porad internetowych”, bo jeżeli gracz sam odkryje nieoczywisty patent na grę to zupełnie co innego (i bardziej satysfakcjonującego) niż uzyskanie tego doświadczenia zastępczo.

Dlaczeo o tym piszę? Ponieważ moim zdaniem bardzo ważna jest stopa zwrotu wydanych pieniędzy na osobogodzinę zabawy. Ja jestem bliżej „jeżeli bawiłem się fajnie przez 3 partie to zakup był udany”, ale to continuum się rozciąga aż do „zagram 4 razy całe Campaign for the North Africa”, wtedy może uznam zakup za udany. Ja nie mam problemu z wystawieniem dobrej oceny grze, która wystarcza na kilka spotkań (jak Czarne historie), ale odbyłem już na ten temat wystarczająco wiele dyskusji, żeby wiedzieć, że w recenzji warto dodać kilka zdań o ilości dostarczanej zabawy. Mam świadomość, że piszę dla osób na tyle zainteresowanych grami, że aż kupują o tym gazetę, więc pewnie też sporo grają – ale tutaj znowu wchodzi do gry oręż recenzenta, czyli słowo pisane. Ocenę wystawiam ze swojego punktu widzenia, w samym tekście natomiast ujmuję najwięcej punktów widzenia ile przychodzi mi do głowy. Piszę, że zabawa kończy się po kilku/nastu partiach, piszę o możliwościach eksploatowania dróg zwycięstwa, ale staram się unikać podawania tych dróg. Bo, jak głosi moje motto recenzenckie, kto nie czyta recenzji, tylko patrzy na ocenę, ten sam jest sobie winien.

Kolejną sprawą jest to, że często odbiorcami recenzji nie są całkowite świeżynki. Oczywiście trochę ich jest, niemniej nie dajmy się zwariować – być może kilka osób kupi grę i już na zawsze odejdzie z naszego hobby, niemniej sporo więcej ma świadomość (lub ją uzyska), że istnieje handel towarami używanymi i sprzeda grę z niewielką stratą (statystyka oparta na całkowitym strzale i obserwacjach autora). Nie jest więc tak, że recenzent musi drżeć o każdy szczegół. Rafał słusznie napisał – błędy się zdarzają, nie ma powodu rwać sobie z tego tytułu włosów z głowy. Zwłaszcza, że nawet przy zachowaniu pełnej rzetelności i dogłębnym opisaniu możemy zupełnie niechcący wpaść w na tyle entuzjastyczny ton, że grę kupią ludzie o odmiennym guście – i też im ona zupełnie nie podejdzie. Z jednej strony mamy znowu czyste sumienie, bo poleciliśmy dość obiektywnie dobrą grę, ale efekt może być podobny do polecenia gry, która nam się spodobała wbrew logice (przykład Banga zawsze na czasie 😉 ).

Kończąc i puentując wywód – być może najważniejszą charakterystyką recenzenta nie są jego preferencje co do gatunku czy tego typu kwestii, tylko oczekiwany zwrot ze złotówki w postaci dostarczanej zabawy. Teoretycznie każdemu przeszkadza jeżeli gra jest zepsuta. Ale jeżeli odkrywa się to po 20 partiach, a na forum g-p czytam, że bardzo dużo osób ma w kolekcji sporo gier, w które nie zagrało nawet 5 razy (i nie wygląda żeby ta liczba się miała zmienić), to czy dla nich naprawdę jest istotne, że przy dwudziestej partii gra już się staje bardzo powtarzalna?

https://kwiatosz.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/24/2013/11/what-has-been-seen.jpg 561 456 Maciej "Kwiatosz" Kwiatek https://kwiatosz.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/24/2013/06/znadplanszy-kwiatosz.png Maciej "Kwiatosz" Kwiatek2013-11-11 22:41:392013-11-11 22:43:03W stopę zwrot!
http://kwiatosz.znadplanszy.pl/kontakt/

Maciej „Kwiatosz” Kwiatek
Grami planszowymi interesuję się od 2005 roku, piszę o nich mniej więcej też od tego czasu. Poza recenzjami wkraczam powoli na niezbadany teren felietonów polemicznych. Czytasz ten opis na stronie będącej moim poligonem w tej materii.

Kwiatosz

NAJNOWSZE WPISY

  • Fakty nie mogą być przeszkodą dla dobrej historii, czyli czemu fajniej jest wymyślać15 maja 2022 - 22:47
  • Quattro energie, czyli recenzja Gizmos15 grudnia 2018 - 21:57
  • Tego nie zrozumiesz! – recenzja „Decrypto”27 czerwca 2018 - 22:44
  • Ganga nowego porządku – recenzja gry „Ganges”19 czerwca 2018 - 18:58
  • Preferencja kształtu, czyli recenzja Ubongo15 listopada 2017 - 21:41
  • Gdy proces losowy zmienia się w kierowany: recenzja gry Ewolucja22 października 2017 - 14:53
  • Stawiam na promień krzywizny banana – recenzja gry „Ryzyk fizyk”15 października 2017 - 12:02
  • Wpis dla początkujących – suplement #2. Nie daj się oszukać! Kupuj oryginalne – poradnik26 kwietnia 2017 - 13:39
  • Zapisujesz się na FB do grupy „Gry Planszowe” – edycja gifowa20 stycznia 2017 - 12:42
  • Romantyczny Epos Dioklecjana, czyli konkursu rozwiązanie16 listopada 2016 - 12:30

Kategorie

  • Blog
  • Felietony
  • Recenzja

Pages

  • Kontakt
  • Blog
  • Felietony
  • Recenzje

Archiwa

  • maj 2022 (1)
  • grudzień 2018 (1)
  • czerwiec 2018 (2)
  • listopad 2017 (1)
  • październik 2017 (2)
  • kwiecień 2017 (1)
  • styczeń 2017 (1)
  • listopad 2016 (2)
  • lipiec 2016 (1)
  • maj 2016 (2)
  • kwiecień 2016 (1)
  • marzec 2016 (5)
  • luty 2016 (2)
  • grudzień 2015 (1)
  • lipiec 2015 (2)
  • czerwiec 2015 (3)
  • maj 2015 (1)
  • kwiecień 2015 (3)
  • styczeń 2015 (2)
  • grudzień 2014 (1)
  • listopad 2014 (2)
  • wrzesień 2014 (3)
  • sierpień 2014 (3)
  • lipiec 2014 (3)
  • czerwiec 2014 (1)
  • maj 2014 (4)
  • kwiecień 2014 (4)
  • marzec 2014 (8)
  • luty 2014 (1)
  • styczeń 2014 (8)
  • listopad 2013 (4)
  • październik 2013 (3)
  • wrzesień 2013 (2)
  • sierpień 2013 (6)
  • lipiec 2013 (10)
  • czerwiec 2013 (9)
RSS Feed Logo RSS Feed Logo Subscribeto RSS Feed

ZnadPlanszy.pl

  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
© Copyright - Kwiatosz | ZnadPlanszy.pl
© 2013 ZnadPlanszy.pl Wszystkie prawa zastrzeżone | Serwis stworzony przez T&Y Board Solution - Enfold Theme by Kriesi
Link to: To proste jak całkowanie Link to: To proste jak całkowanie To proste jak całkowanie Link to: Ulepsz mi grę, zepsuj mi grę Link to: Ulepsz mi grę, zepsuj mi grę Ulepsz mi grę, zepsuj mi grę
Scroll to top Scroll to top Scroll to top