• Link to Facebook
  • Link to X
  • Link to Mail
  • Link to Rss this site
Kwiatosz
  • Home
  • Kontakt
  • Blog
  • Felietony
  • Recenzje
  • Click to open the search input field Click to open the search input field Szukaj
  • Menu Menu
Ostatnie wpisy na blogu
ZnadPlanszy.pl |BLOGI

Zombiak – przyjaciel projektanta

19 czerwca 2013/1 Comment/w Blog, Felietony/Autor Maciej "Kwiatosz" Kwiatek

Przy okazji pisania zapowiedzi Dark Darker Darkest naszła mnie myśl o motywach projektantów gier z zombie w roli głównej. Samo DDD traktuje standardowo o grupce szukającej schronienia i broni do zawiązania sojuszu zaczepno-obronnego z hordą zombiaków piętrzącą się za oknami. Zombie oczywiście są motywem popkulturowym popularnym jak doroczna epidemia AH1N1 (i są równie realnym zagrożeniem tak przy okazji). Gracze, widzowie, czytelnicy lubią tego przeciwnika z różnych powodów (niektórzy, jak ja, nawet sięgając pamięcią do tak odległych czasów jak krytyka konsumpcjonizmu poczyniona przez Romero) – bo ciekawe, bo można jakoś przeprowadzić bezpieczny eksperyment myślowy o apokalipsie. Wydawcy gier komputerowych lubią zombiaki także za to, że swoją odczłowieczoną powierzchownością nie powodują oporów moralnych cenzorów i prześlizgują się nawet do Australii, znanej z niedopuszczania części gier do sprzedaży ze względu na przemoc.

Czemu jednak taki przeciwnik jest lubiany przez autorów gier planszowych? W grze komputerowej deweloper ma do dyspozycji moc obliczeniową pozwalającą symulować zawiłości psychiki ludzi wyszkolonych bojowo (co oczywiście sprowadza się na komputerze do: strzelają? Źle, padam na glebę. Patrzą w inną stronę? Dobrze, biegnę i strzelam. Deweloperzy są w tej kwestii leniwi). Na kartonie mamy dwie możliwe sytuacje – albo przeciwnikiem steruje gracz i wtedy jest on dowolnie inteligentny i przebiegły, albo przeciwnikiem steruje instrukcja, która musi być zwięzła i na tyle precyzyjna, żeby gracze nie mogli sobie ułatwić gry np. odbiegając wrogiem gdy ich postacie są bliskie zgonu. Ciężko jest zaprogramować mechanizm inteligentnego zachowania przeciwników, którymi ostatecznie muszą się poruszyć gracze, żeby im też nie ułatwiać rozpoznania algorytmów i przygotowania się zawczasu. Tutaj nieocenione stają się zombiaki. Jakie mają cechy? Są powolne. Są nieustępliwe. Są uparte i bezmyślne. Mick Jagger śpiewał kiedyś „Widzę drzwi, pomaluj na czarno” – zombie mają natomiast trzy obwody w mózgu: widzę wroga, idę go zjeść; coś się dzieje, wydaję odgłos; słyszę odgłos, idę go sprawdzić. Wszystko jest już zaprojektowane, nie trzeba poświęcać temu uwagi.

Zombiaki pojawiają się też jako przeciwnik sterowany przez gracza. Tutaj znowu projektant nie musi się wysilać – daje mało ruchu (bo są powolne), daje tylko atak fizyczny (bo zęby na odległość to średni patent). Gracz może próbować przeciwstawić się temu zamysłowi – gromadząc młodych zgnitych w jakimś miejscu i czekając na przeciwnika – ale nawet sprytnie tak myśląc wpada w przewidziane dla świeżych inaczej zachowanie – nie widzieli biegnącego posiłku, to nie mają motywacji żeby się w jego kierunku poruszać.

Gry kooperacyjne generalnie mają tendencję do wykorzystywania bezmyślnych zagrożeń. Zakazana wyspa – woda leje się jak się leje, po co drążyć temat? Pandemic – wirus nie pomyśli sobie „Hej, skoczę do Bydgoszczy, bo tam jeszcze nie dotarła medycyna”; nie, on skoczy wszędzie gdzie doskoczy, nie dyskryminuje ze względu na stan rozwoju medycyny ani wpływy lobby właścicieli Trabantów. Flash Point – ogień nie myśli, ogień trawi (mimo że nie jadł). I tak dalej i tak dalej. Gears of War starało się oddać nieco inteligentniejsze kreatury polujące na żołnierzy polujących na kreatury – w mojej opinii nieco polegli, uznałem w recenzji AI za jeden ze słabszych punktów gry.

Osobną sprawą są gry wojenne – tutaj wiem, że są solidne algorytmy opisujące zachowanie wroga stanowiące wyzwanie dla gracza. Ale większość kupujących planszówki jednak nie oczekuje lektury pokroju „Leksykon komunistów chińskich od B do D” wymaganej do zagrania partii, stąd pozwoliłem sobie zgrabnie ten temat pominąć.

„Niech żyją zombiaki!” zakrzyknął chłopak w czapce uruchamiając piłę spalinową.

https://kwiatosz.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/24/2013/06/zombie.jpg 400 800 Maciej "Kwiatosz" Kwiatek https://kwiatosz.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/24/2013/06/znadplanszy-kwiatosz.png Maciej "Kwiatosz" Kwiatek2013-06-19 08:28:332013-06-19 08:28:33Zombiak – przyjaciel projektanta
http://kwiatosz.znadplanszy.pl/kontakt/

Maciej „Kwiatosz” Kwiatek
Grami planszowymi interesuję się od 2005 roku, piszę o nich mniej więcej też od tego czasu. Poza recenzjami wkraczam powoli na niezbadany teren felietonów polemicznych. Czytasz ten opis na stronie będącej moim poligonem w tej materii.

Kwiatosz

NAJNOWSZE WPISY

  • Fakty nie mogą być przeszkodą dla dobrej historii, czyli czemu fajniej jest wymyślać15 maja 2022 - 22:47
  • Quattro energie, czyli recenzja Gizmos15 grudnia 2018 - 21:57
  • Tego nie zrozumiesz! – recenzja „Decrypto”27 czerwca 2018 - 22:44
  • Ganga nowego porządku – recenzja gry „Ganges”19 czerwca 2018 - 18:58
  • Preferencja kształtu, czyli recenzja Ubongo15 listopada 2017 - 21:41
  • Gdy proces losowy zmienia się w kierowany: recenzja gry Ewolucja22 października 2017 - 14:53
  • Stawiam na promień krzywizny banana – recenzja gry „Ryzyk fizyk”15 października 2017 - 12:02
  • Wpis dla początkujących – suplement #2. Nie daj się oszukać! Kupuj oryginalne – poradnik26 kwietnia 2017 - 13:39
  • Zapisujesz się na FB do grupy „Gry Planszowe” – edycja gifowa20 stycznia 2017 - 12:42
  • Romantyczny Epos Dioklecjana, czyli konkursu rozwiązanie16 listopada 2016 - 12:30

Kategorie

  • Blog
  • Felietony
  • Recenzja

Pages

  • Kontakt
  • Blog
  • Felietony
  • Recenzje

Archiwa

  • maj 2022 (1)
  • grudzień 2018 (1)
  • czerwiec 2018 (2)
  • listopad 2017 (1)
  • październik 2017 (2)
  • kwiecień 2017 (1)
  • styczeń 2017 (1)
  • listopad 2016 (2)
  • lipiec 2016 (1)
  • maj 2016 (2)
  • kwiecień 2016 (1)
  • marzec 2016 (5)
  • luty 2016 (2)
  • grudzień 2015 (1)
  • lipiec 2015 (2)
  • czerwiec 2015 (3)
  • maj 2015 (1)
  • kwiecień 2015 (3)
  • styczeń 2015 (2)
  • grudzień 2014 (1)
  • listopad 2014 (2)
  • wrzesień 2014 (3)
  • sierpień 2014 (3)
  • lipiec 2014 (3)
  • czerwiec 2014 (1)
  • maj 2014 (4)
  • kwiecień 2014 (4)
  • marzec 2014 (8)
  • luty 2014 (1)
  • styczeń 2014 (8)
  • listopad 2013 (4)
  • październik 2013 (3)
  • wrzesień 2013 (2)
  • sierpień 2013 (6)
  • lipiec 2013 (10)
  • czerwiec 2013 (9)
RSS Feed Logo RSS Feed Logo Subscribeto RSS Feed

ZnadPlanszy.pl

  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
© Copyright - Kwiatosz | ZnadPlanszy.pl
© 2013 ZnadPlanszy.pl Wszystkie prawa zastrzeżone | Serwis stworzony przez T&Y Board Solution - Enfold Theme by Kriesi
Link to: Ulubiona mechanika, ulubiony autor? Link to: Ulubiona mechanika, ulubiony autor? Ulubiona mechanika, ulubiony autor? Link to: Szkoda czasu na partię, albo czy posiadanie zastępuje granie Link to: Szkoda czasu na partię, albo czy posiadanie zastępuje granie Szkoda czasu na partię, albo czy posiadanie zastępuje granie
Scroll to top Scroll to top Scroll to top