• Link to Facebook
  • Link to X
  • Link to Mail
  • Link to Rss this site
Kwiatosz
  • Home
  • Kontakt
  • Blog
  • Felietony
  • Recenzje
  • Click to open the search input field Click to open the search input field Szukaj
  • Menu Menu
Ostatnie wpisy na blogu
ZnadPlanszy.pl |BLOGI

16 godzin z życia obsługanta

8 lipca 2013/10 komentarzy/w Blog/Autor Maciej "Kwiatosz" Kwiatek

Niedawno Cytadela Syriusza współorganizowała mangowy konwent Nejiro. Konwent jak konwent, games room być musi. Jako szefujący sekcji planszowej ja miałem znaleźć ludzi do obsługi, ale że na mangę niewielu chętnych, bo i turniejów poważnych nie ma, to ostatecznie sam część dyżuru robiłem. [Na zdjęciu próbuję wytłumaczyć zawiłości powiązań między znakami w Dobble. Ci mangowcy…]

8:00 początek dyżuru. Optymizm, wiara w dobrą zabawę, nadzieja na zwerbowanie nowych duszyczek do Stowarzyszenia

8:45 pierwsi ludzie w games roomie. „Coś polecić, wytłumaczyć?” „A są Palce w pralce?”

9:00 *Pac, pac, klask, pac, pac, klask, pac, pac…*

9:07 „A ma pan coś na 2 osoby?” Kurczę, na ile lat ja wyglądam? Fandom mówi do każdego na „ty”, ale to mangowcy, najwyżej trzynastoletni, może się wyrobią. *Pac, pac, klask.* „Tak, proszę, Drako – bardzo dobra gra o niesymetrycznych stronach blablabla”. Podchodzą nieufnie, ale tłumaczę, wciągnęli się.

9:40 Pierwsi skacowani docierają na partie mózgożerów. Bez słowa kładą dowód na ladę (po cichu, żadnego „sru!” dowodem o stół), biorą Caylusa i siadają. *Pac, pac, klask.*

10:05 Idzie mały tłumek, który nie zmieścił się na konkurs. „Jest wieża?” (chodzi o Jengę). Patrzę na cierpiących za miliony mililitry. „A może coś innego? Pictomania, taka dobra gra, Flamastry prawie nie piszczą.” – zachwalam. „Nie, nie, poprosimy wieżę”. Biorą dwie sztuki, skacownicy rzucają mi spojrzenie. Boję się siedzieć sam, dzwonię po kolegę: „Stary, przyłaź”. Już wiem, że robię nockę, bo po ciemku to ja z budynku może i wyjdę, ale do domu nie dotrę.

10:10 *Pac, pac, klask.*

10:11 JEBUDU!!!! „Hahaha, jeszcze raz, JESZCZE RAZ!” rozmawiają rozbawieni budowniczy wieży.

10:15 Podchodzi jeden ze skacowników. *Pac, pac, klask.* „Szczszszsz”. Nie dosłyszałem: „Słucham?”. Skacownik znowu: „SZszszsz”. Nachylam się uchem bliżej ust wypożyczającego. „Czy można wynieść grę poza games room?”. Umęczony i udręczony ten szept porusza czułą mą strunę. *Pac, pac, klask.* „No dobra, ale się tym nie chwalcie”. „Szszszsz”. Odbieram to jak wdzięczność, na kolejny chuch zmęczonego życiem i napojami fantasty ochoty nie mam.

10:27 Chłopaki od Drako: „Proszę Pana, coś innego?” „Chłopaki – mówię – dajcie spokój z tym Panowaniem, to jest fandom, to jesteśmy na Ty”. „Dobrze proszę pana”. Moje *klask* o czoło wybija grających z rytmu. Śmiech, krzyki, *Pac, pac, klask.* Daję im Duchy i cieszę się kilkoma minutami rytmicznego spokoju.

10:53 Paco-klaskowicze oddają grę, spieszą się na prelekcję. Co oznacza, że za 10 minut znowu pojawi się jakiś tłumek. „Oby do czegoś cichego” modlę się w myślach.

11:07 „Co będzie na 15 minut? Bo konkurs mamy zaraz”. Polecm Dobble, zachwalam, już prawie tłumaczę. „O, Jenga, bierzemy”. W międzyczasie wróciły dwie poprzednie, ale nawet nie zdążyłem się z tego ucieszyć.

11:30 Wszystko, co hałasuje, wróciło. Nagle: *ding!” – ktoś swoje Halli Galli przyniósł. Normalnie zapłacił wejściówkę na konwent, kupił grę i teraz siedzi i mnie dręczy.

12:11 Nowa fala poprelekcyjna, przyszli pograć Grę o Tron, daję im Grę o Tron. Znają zasady, idealna grupa. Takich lubię.

12:15 Opuszczam na chwilę GR, trzeba w końcu zjeść coś innego niż yerba mate. Wracam 5 minut później z kanapką. Widzę jak jeden z graczy GoTa je pizzę, ociera usta i przegląda karty rodów. W dodatku tą samą ręką. Podchodzę: „Sorry chłopaki, ale w games roomie nie można jeść.” „Ta, pokaż mi regulamin” rzecze jeden młodzian. Pokazuję mu, robimy games roomy od pewnie z 10 lat, raczej się na tym znamy. Czyta. „A tak w ogóle to zatrzymywanie dowodów jest bezprawne”. „Taka twoja prawnicza Alma Mać” myślę sobie, ale grzecznie mówię „Nie ma problemu, może być kaucja, zwyczajowo 300 zł”. Jeden z kompanów sprzedaje mu ostrzegawczego w plecy i sprawa rozchodzi się po kościach, jedzą pizzę przy pustym stoliku.

12:30 Startuje opóźniony turniej Pędzących Żółwi. Jeden egzemplarz, 25 uczestników, spóźniona siódemka widzę szykuje się do krwawej zemsty. Wypożyczają, a za chwilę od ich stolika rozlega się *Pac, pac, klask.*

13:17 *Pac, pac, klask.*, jebudu drewniane oraz plastikowe, ponieważ pojawili się miłośnicy „drwala”, czyli Toc Toc Woodman.

Dłuższy czas nic ciekawego się nie dzieje, skacowani już się orzeźwili, coraz więcej jest takich, którzy grają cięższe tytuły. *Pac, pac, klask.* żłobi w mózgu z uporem godnym lepszej sprawy. Ochota na potraktowanie tych graczy jak Anthony Hopkins Raya Liottę rosła we mnie szybciej niż liczba lubiących profil „Oddam Iphone’y za lajki”.

18:00 Startuje turniej PitchCara. (no dobra, 18:17). Eliminacje, zostaje najlepszych ośmiu graczy. Podchodzi chyba już piętnasty aspirujący do ksywy „Michael to mi może buty polerować. Zamszowe.”. Przymierza, celuje… TRRRACH!!! Akurat przed skocznią zebrało mu się na atomowe uderzenie over 9000. Bolid leci w stronę okna. „U-derz w kraty! U-derz w kraty!” Skanduję w głowie. Uderza w kraty. Zmienia nieco tor lotu i ląduje za oknem. „Trzeba było życzyć sobie precyzyjnie” oraz „O ty nieuprzejmy oraz zbyt silny graczu, cóżeś uczynił”* myślę sobie.
*treści niektórych myśli zostały zmienione na potrzeby artykułu

18:38 Ok, jednak do finału wejdzie tylko siedmiu zawodników. Dalsze zawody bez komplikacji. Po turnieju jest akurat godzina, gdy są same ciekawe prelekcje i konkursy, w games roomie robi się pustawo i spokojnie.

21:48 Zaczynają się schodzić wszyscy, którzy zostają na noc na terenie konwentu, a są albo za młodzi, albo godzina dla nich za młoda na odświeżanie się napojami. Podchodzi siedmiu z rozbieganym wzrokiem. „Palce w pralce” rzucają do mnie. „O Boże!!! Co to jest?!?!?? Krzyczę z autentycznym przerażeniem w głosie i wskazuję na drzwi. Oglądają się, a ja w tym czasie uskuteczniam „manewr bolidowy” na pudełku Palców. Spoglądam na nich niewinnie, już mam mówić że nie ma, gdy rozlega się BRZDĘK i widzę fruwające w powietrzu karty i pudełko. Teraz kraty zadziałały. Spoglądam z poczuciem porażki: „Jakiś dokument poproszę”. *Pac, pac, klask.*

22:17 Jestem geniuszem! Dzwonię do wiecznie-bez-kasy kolegi: „Cześć, może masz ochotę zarobić w dwie minuty dwa piwka?” Mieszka 7km od terenu konwentu, na rowerze dojechał w 8 minut. Wypożyczam mu Palce w Pralce i mówię, żeby wrócił w niedzielę o 15, to dostanie drugie piwo. Coś marudzi, że go oszukałem, ale groźba zabrania tego pierwszego działa jak Relanium na jego umęczone pragnieniem nerwy.

23:10 Nawet Jenga mi nie przeszkadza, świat jest piękny 🙂 Cisza spokój. *Pac, pac, klask.* „Co?” *Pac, pac, klask.* „No jak to?” *Pac, pac, klask.* Konwent. Sklepik planszówkowy. Gry sprzedają. Oczywiście że mieli Palce w Pralce, wszystkie konwenty to kochają. *Pac, pac, klask.* Szarpię włosy, cierpię w całkiem widoczny sposób.

00:00 Przeżyłem 🙂 Mangowy konwent to i games room na noc się zamyka. Idę do domu. Próbuję zasnąć. Zasypianie łączy się ze zmniejszeniem częstotliwości fal mózgowych. Zwykle nie ma problemu. Ale zwykle mózg nie usiłuje odtwarzać We Will Rock You do 4 rano. Wstaję, wykreślam Palce w Pralce ze spisu gier Cytadeli. Będę mówił że się zgubiła. Albo że ktoś ukradł. Ale ostatni raz cierpiałem dla mangowców.

Tagi: cytadela syriusza, zmrużonym okiem
https://kwiatosz.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/24/2013/07/doble-tłumaczę.jpg 465 700 Maciej "Kwiatosz" Kwiatek https://kwiatosz.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/24/2013/06/znadplanszy-kwiatosz.png Maciej "Kwiatosz" Kwiatek2013-07-08 09:53:482013-07-11 20:19:3316 godzin z życia obsługanta
Artykuły, które również mogą się Tobie spodobać
Wpis dla początkujących – suplement #2. Nie daj się oszukać! Kupuj oryginalne – poradnik
Stet pro ratione volunta
Wgląd+myślenie dywergencyjne=wpis
Krótka opowieść o moich planach wyjazdu na Essen
Niemiecka szkoła projektowania graficznego, czyli historia planszówkowej brzydoty
„Robię gry, pozwól ze mną”, czyli porady mistrzów
Karton mnie krzywdzi
Lubię wiosnę, także na forum
http://kwiatosz.znadplanszy.pl/kontakt/

Maciej „Kwiatosz” Kwiatek
Grami planszowymi interesuję się od 2005 roku, piszę o nich mniej więcej też od tego czasu. Poza recenzjami wkraczam powoli na niezbadany teren felietonów polemicznych. Czytasz ten opis na stronie będącej moim poligonem w tej materii.

Kwiatosz

NAJNOWSZE WPISY

  • Fakty nie mogą być przeszkodą dla dobrej historii, czyli czemu fajniej jest wymyślać15 maja 2022 - 22:47
  • Quattro energie, czyli recenzja Gizmos15 grudnia 2018 - 21:57
  • Tego nie zrozumiesz! – recenzja „Decrypto”27 czerwca 2018 - 22:44
  • Ganga nowego porządku – recenzja gry „Ganges”19 czerwca 2018 - 18:58
  • Preferencja kształtu, czyli recenzja Ubongo15 listopada 2017 - 21:41
  • Gdy proces losowy zmienia się w kierowany: recenzja gry Ewolucja22 października 2017 - 14:53
  • Stawiam na promień krzywizny banana – recenzja gry „Ryzyk fizyk”15 października 2017 - 12:02
  • Wpis dla początkujących – suplement #2. Nie daj się oszukać! Kupuj oryginalne – poradnik26 kwietnia 2017 - 13:39
  • Zapisujesz się na FB do grupy „Gry Planszowe” – edycja gifowa20 stycznia 2017 - 12:42
  • Romantyczny Epos Dioklecjana, czyli konkursu rozwiązanie16 listopada 2016 - 12:30

Kategorie

  • Blog
  • Felietony
  • Recenzja

Pages

  • Kontakt
  • Blog
  • Felietony
  • Recenzje

Archiwa

  • maj 2022 (1)
  • grudzień 2018 (1)
  • czerwiec 2018 (2)
  • listopad 2017 (1)
  • październik 2017 (2)
  • kwiecień 2017 (1)
  • styczeń 2017 (1)
  • listopad 2016 (2)
  • lipiec 2016 (1)
  • maj 2016 (2)
  • kwiecień 2016 (1)
  • marzec 2016 (5)
  • luty 2016 (2)
  • grudzień 2015 (1)
  • lipiec 2015 (2)
  • czerwiec 2015 (3)
  • maj 2015 (1)
  • kwiecień 2015 (3)
  • styczeń 2015 (2)
  • grudzień 2014 (1)
  • listopad 2014 (2)
  • wrzesień 2014 (3)
  • sierpień 2014 (3)
  • lipiec 2014 (3)
  • czerwiec 2014 (1)
  • maj 2014 (4)
  • kwiecień 2014 (4)
  • marzec 2014 (8)
  • luty 2014 (1)
  • styczeń 2014 (8)
  • listopad 2013 (4)
  • październik 2013 (3)
  • wrzesień 2013 (2)
  • sierpień 2013 (6)
  • lipiec 2013 (10)
  • czerwiec 2013 (9)
RSS Feed Logo RSS Feed Logo Subscribeto RSS Feed

ZnadPlanszy.pl

  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
© Copyright - Kwiatosz | ZnadPlanszy.pl
© 2013 ZnadPlanszy.pl Wszystkie prawa zastrzeżone | Serwis stworzony przez T&Y Board Solution - Enfold Theme by Kriesi
Link to: Powab a ukryta brzydota Link to: Powab a ukryta brzydota Powab a ukryta brzydota Link to: Starociowe wspominki – Fussball Taktik 2006 Link to: Starociowe wspominki – Fussball Taktik 2006 Starociowe wspominki – Fussball Taktik 2006
Scroll to top Scroll to top Scroll to top