• Link to Facebook
  • Link to X
  • Link to Mail
  • Link to Rss this site
Kwiatosz
  • Home
  • Kontakt
  • Blog
  • Felietony
  • Recenzje
  • Click to open the search input field Click to open the search input field Szukaj
  • Menu Menu
Ostatnie wpisy na blogu
ZnadPlanszy.pl |BLOGI

Nie miej uczuć, wygraj życie

31 stycznia 2014/6 komentarzy/w Blog/Autor Maciej "Kwiatosz" Kwiatek

Osobowość dyssocjalna, czyli potocznie psychopatia, w dużym uproszczeniu, charakteryzuje się zanikiem uczuć wyższych (chociaż są badania, które wskazują, że to raczej umiejętność ich włączania i wyłączania). Epidemiologia psychopatii to 2-3% populacji. Jon Ronson w książce „The Psychopath Test: A Journey Through the Madness Industry” sugeruje, że wśród dyrektorów odsetek ten sięga 4%. Czy różnica ta jest istotna, czy też nie, to ja bez wielkości próby powiedzieć nie umiem, niemniej w zupełności wystarcza to do zainspirowania wpisu.

Zakładam tutaj, że dla części czytelników zostanie dyrektorem jest wskaźnikiem powodzenia/sukcesu w życiu (a w zasadzie celem identyfikowanym z sukcesem). Abstrahując od zakresu kompetencji i opisu stanowiska konkretnego dyrektora skupię się na samej osobowości dyssocjalnej.

W Europie obowiązującą klasyfikacją zaburzeń i chorób jest ICD-10, posłużę się jednak klasyfikacją amerykańską, czyli DSM-IV – nie należy się oburzać, to też dobra klasyfikacja 😉

Wiele wskazuje na to, że psychopatia ma silne podłoże genetyczne. Jeżeli jednak nie mamy takich skłonności, a zależy nam na byciu dyrektorem, możemy je próbować w sobie wykształcić. Nieocenioną pomocą są w tym oczywiście gry planszowe.

Do zdiagnozowania psychopatii konieczne jest sprawdzenie występowania pewnych objawów.

I. Utrzymujący się wzorzec braku poszanowania i pogwałcenia praw innych ludzi, pojawiający się po 15 roku życia, przejawiający się przynajmniej trzema z poniższych kryteriów:

1. Wielokrotne dopuszczanie się kłamstw, używanie pseudonimów przestępczych lub oszukiwanie innych dla zysku albo przyjemności.

Wielokrotne dopuszczanie się kłamstw w moim odczuciu najlepiej ćwiczyć w Avalonie. Praktycznie nie ma tutaj pewnych informacji, od nas więc zależy, jak odebrane zostaną wydarzenia mające miejsce w grze. Dobrzy muszą kłamać aby ukryć Merlina, aby ściągnąć na siebie podejrzenia. Merlin musi kłamać na temat tożsamości złych, ale w taki sposób, żeby niebiescy wiedzieli kiedy kłamie, a czerwoni nie. Poplecznicy Mordreda muszą kłamać w taki sposób, żeby wszystko było spójne. Historia musi być opracowana do trzech pokoleń wstecz, aby ruch żaden nie jawił się jako podejrzany. Plus muszą mieć to ze sobą uzgodnione, pojawia się więc konieczność wymyślania przekonujących kłamstw na bieżąco. Najlepszy trening na świecie.

Używanie pseudonimów przestępczych. Może nie samo granie, ale chęć udzielania się na forum gier planszowych zdecydowanie pozwala wypełnić ten warunek.

Oszukiwanie innych dla zysku albo przyjemności. Skoro wiadomo, że na tej liście pojawi się Gra o Tron – miejmy to już z głowy. Naturalnym jest zawieranie sojuszy z intencją ich złamania. Przeważnie robi się to w celu osiągnięcia indywidualnych korzyści, ewentualnie wspólnych jeżeli chodzi o powstrzymanie lidera. Czasami sojusz zostaje utrzymany, niemniej często jego koniec bywa gwałtowny i brutalny. Wchodzi tu też pojęcie metagry – łamiemy sojusz z kimś, kto jedną zdradą pozbawił nas szans na zwycięstwo w poprzedniej partii – chodzi tylko o zemstę, czyli poczucie się lepiej.

2. Impulsywność, niezdolność planowania.
Na pierwszy rzut oka nie jest to cecha, którą chcielibyśmy rozwijać. No ale jest w wymaganiach, nie ma przeproś.
Najprościej rozwijać to w oparciu o niekontrolowalną losowość. Nie wyciągnę Chińczyka, ale That’s Life w podstawowej wersji się nada. Niby mamy jakąś kontrolę, niby coś możemy, ale w praktyce większość to i tak kostka. Powoli uczymy się, że i tak nie ma co rozmyślać, popadamy jedynie w automatyczne przesuwanie pionka, który akurat nie blokuje prezentu (no chyba że jest strażnik, wtedy oczywiście jego).
Impulsywność trochę gorzej, ale od czego mamy gry czasu rzeczywistego. Bardzo sprawdza się Dobble. Nie możemy nic zaplanować, jedyne działania to odkrycie karty i jej rzucenie. Ponieważ nie ma specjalnej kary za rzucenie karty w złym momencie nie ma żadnego powodu, żebyśmy uczyli się przy tym powściągać rządzę rzucenia jej teraz, natychmiast, już. Polecam.

3. Skłonność do rozdrażnienia i agresja wyrażająca się w notorycznych bójkach i napaściach.
Tu jest nieco trudniej – ale już umiemy brać na siebie obowiązku bez myślenia o konsekwencjach, więc wiadomo – jakoś się uda. Bójki kojarzą mi się nieodmiennie z Brawlem – i tę grę polecam – bez głębszej refleksji.
Napaści i rozdrażnienie. To drugie uczucie pojawia się w każdej grze, w której jest kingmaking, więc do wyboru do koloru (chociażby Chaos w Starym Świecie). Odruchową napaść z kolei pięknie wzbudza Cosmic Encounter. Losujemy czym atakujemy, losujemy kogo atakujemy – w naszej gestii pozostaje jedynie zaciekłość tego ataku. I tak co kolejkę, co kilka minut. Odruch kształtuje się bardzo szybko – widzę wroga, muszę napaść. Szacunek dla autorów za tę pomoc dydaktyczną.

4. Brak troski o bezpieczeństwo własne lub innych.
Graliście w K2? Chyba nie muszę nic więcej pisać. Da się do tego podejść jednak w odmienny sposób. Jakie tematy najczęściej przewijają się w kontekście bezpieczeństwa na forum? Zakaz jedzenia przy grze. Zakaz stawiania napojów na stole z grą. Ani słowa o solidnych krzesłach, sprzątnięciu tłuczonego szkła z podłogi czy zabezpieczeniu okien przed wypadnięciem przez nie sfrustrowanego gracza. Zdecydowanie da się odczuć nieprzychylność środowiska w stosunku do osób uszkadzających gry – czasami wręcz pojawiają się groźby („ja bym takiemu…”).

5. Brak odpowiedzialności, wyrażający się niezdolnością spełnienia wymogów zachowania w pracy zawodowej lub w dotrzymywaniu zobowiązań finansowych.
Na pewno graliście w Eclipse – nie wiem czy z kimś, kto zbankrutował, niemniej taka możliwość jest tam realna. Klasyczne podejście „jakoś to będzie” i zadłużenie imperium kosmicznego ponad możliwość spełnienia zobowiązań finansowych nawet poprzez samoszpiegostwo gospodarcze (mechanicznie wymienianie nauki na kasę) – dzień jak co dzień w przestrzeni. Ostatnio grałem modelową wręcz w tym temacie partię Agricoli – współgracz (tu pozdrawiam Adriana 😉 ) stwierdził po partii „Gdybym w ostatniej rundzie miał jakieś jedzenie to bym wygrał”.

6. Brak poczucia winy wyrażający się obojętnością lub racjonalizacją wyrządzania krzywdy, szkodzenia i okradania innych.
To chyba w ogóle nie wymaga wyjaśniania – „Po grze jesteśmy przyjaciółmi.”, „Musiałem tak zrobić żeby wygrać.”, czy też „Nie wiń gracza, wiń grę.”. Generalnie to podstawowy warunek pozwalający czerpać przyjemność z gier planszowych, obędzie się więc bez konkretnych tytułów – byle omijać kooperacje (to nie poradnik dla wicedyrektorów).

Jak widać droga do zwiększenia swoich szans zostania dyrektorem poprzez odpowiednie kształtowanie osobowości idzie ręka w rękę z naszym hobby. Można więc bez obaw mówić w wywiadach dla mediów: Gry planszowe rozwijają.

Tagi: zmrużonym okiem
https://kwiatosz.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/24/2014/01/view_13_Glengarry-Glen-Ross-01_jpg1.jpg 590 792 Maciej "Kwiatosz" Kwiatek https://kwiatosz.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/24/2013/06/znadplanszy-kwiatosz.png Maciej "Kwiatosz" Kwiatek2014-01-31 08:57:542014-01-31 08:57:54Nie miej uczuć, wygraj życie
Artykuły, które również mogą się Tobie spodobać
Niemiecka szkoła projektowania graficznego, czyli historia planszówkowej brzydoty
Lubię wiosnę, także na forum
Wgląd+myślenie dywergencyjne=wpis
„Robię gry, pozwól ze mną”, czyli porady mistrzów
16 godzin z życia obsługanta
Stet pro ratione volunta
Karton mnie krzywdzi
Nie daj się!
http://kwiatosz.znadplanszy.pl/kontakt/

Maciej „Kwiatosz” Kwiatek
Grami planszowymi interesuję się od 2005 roku, piszę o nich mniej więcej też od tego czasu. Poza recenzjami wkraczam powoli na niezbadany teren felietonów polemicznych. Czytasz ten opis na stronie będącej moim poligonem w tej materii.

Kwiatosz

NAJNOWSZE WPISY

  • Fakty nie mogą być przeszkodą dla dobrej historii, czyli czemu fajniej jest wymyślać15 maja 2022 - 22:47
  • Quattro energie, czyli recenzja Gizmos15 grudnia 2018 - 21:57
  • Tego nie zrozumiesz! – recenzja „Decrypto”27 czerwca 2018 - 22:44
  • Ganga nowego porządku – recenzja gry „Ganges”19 czerwca 2018 - 18:58
  • Preferencja kształtu, czyli recenzja Ubongo15 listopada 2017 - 21:41
  • Gdy proces losowy zmienia się w kierowany: recenzja gry Ewolucja22 października 2017 - 14:53
  • Stawiam na promień krzywizny banana – recenzja gry „Ryzyk fizyk”15 października 2017 - 12:02
  • Wpis dla początkujących – suplement #2. Nie daj się oszukać! Kupuj oryginalne – poradnik26 kwietnia 2017 - 13:39
  • Zapisujesz się na FB do grupy „Gry Planszowe” – edycja gifowa20 stycznia 2017 - 12:42
  • Romantyczny Epos Dioklecjana, czyli konkursu rozwiązanie16 listopada 2016 - 12:30

Kategorie

  • Blog
  • Felietony
  • Recenzja

Pages

  • Kontakt
  • Blog
  • Felietony
  • Recenzje

Archiwa

  • maj 2022 (1)
  • grudzień 2018 (1)
  • czerwiec 2018 (2)
  • listopad 2017 (1)
  • październik 2017 (2)
  • kwiecień 2017 (1)
  • styczeń 2017 (1)
  • listopad 2016 (2)
  • lipiec 2016 (1)
  • maj 2016 (2)
  • kwiecień 2016 (1)
  • marzec 2016 (5)
  • luty 2016 (2)
  • grudzień 2015 (1)
  • lipiec 2015 (2)
  • czerwiec 2015 (3)
  • maj 2015 (1)
  • kwiecień 2015 (3)
  • styczeń 2015 (2)
  • grudzień 2014 (1)
  • listopad 2014 (2)
  • wrzesień 2014 (3)
  • sierpień 2014 (3)
  • lipiec 2014 (3)
  • czerwiec 2014 (1)
  • maj 2014 (4)
  • kwiecień 2014 (4)
  • marzec 2014 (8)
  • luty 2014 (1)
  • styczeń 2014 (8)
  • listopad 2013 (4)
  • październik 2013 (3)
  • wrzesień 2013 (2)
  • sierpień 2013 (6)
  • lipiec 2013 (10)
  • czerwiec 2013 (9)
RSS Feed Logo RSS Feed Logo Subscribeto RSS Feed

ZnadPlanszy.pl

  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
© Copyright - Kwiatosz | ZnadPlanszy.pl
© 2013 ZnadPlanszy.pl Wszystkie prawa zastrzeżone | Serwis stworzony przez T&Y Board Solution - Enfold Theme by Kriesi
Link to: Bernd Brunnhofer dobrze prawi Link to: Bernd Brunnhofer dobrze prawi Bernd Brunnhofer dobrze prawi Link to: Opowieść z morałem Link to: Opowieść z morałem Opowieść z morałem
Scroll to top Scroll to top Scroll to top