• Link to Facebook
  • Link to X
  • Link to Mail
  • Link to Rss this site
Kwiatosz
  • Home
  • Kontakt
  • Blog
  • Felietony
  • Recenzje
  • Click to open the search input field Click to open the search input field Szukaj
  • Menu Menu
Ostatnie wpisy na blogu
ZnadPlanszy.pl |BLOGI

Szogun – lekcja kultury, którą mieczem szerzysz [tekst patronacki]

11 września 2014/1 Comment/w Blog/Autor Maciej "Kwiatosz" Kwiatek

Repremiera Szoguna doskoczyła do nas krokiem Daidarabotchiego, warto więc spojrzeć na grę klimatowym okiem. Japończycy mają panteon bogów rozległy jak koneksje Rothschildów, na każdą sytuację w grze znajdzie się przynajmniej jeden. Daidarabotchi na ten przykład jest w mitologii gigantem, którego ślady stóp ukształtowały geografię Japonii.

Przede wszystkim warto stwierdzić, że nieco bardziej poprawną, a na pewno mniej amerykańską wymową tego tytułu jest „Siogun”. Do rozpowszechnienia amerykańskiej wymowy najbardziej przyłożył się oczywiście Clavell, a raczej twórcy serialu kultywującego wymowę twardszą – gdyby na polskim rynku najpierw pojawiła się książka, a później zrobiono serial – mogłoby być inaczej.

Zanim Szogun stał się uznaną grą planszową był grą znaną z posiadania blendera. Wrzucamy do niego garść sześcianików, wypada mniej-więcej to co wrzuciliśmy, resztę, jak się okazuje po wnikliwej inspekcji instrukcji, zatrzymuje w środku Fukurokuju. Japończycy albo znają gry planszowe od zawsze, albo dopiero jakiś czas temu się wycwanili, w każdym razie Fukurokuju jest bogiem szczęścia, ale też mądrości i pomyślności. Już dawno przewidzieli, że gry wygrywamy umiejętnościami, a przeciwnik szczęściem – na potrzeby wytłumaczenia losów partii przywołanie Fukurokuju zawsze jest zasadne.

Szoguni mieli do swojej dyspozycji w walce przede wszystkim samurajów. Bóstwem samurajów (i ogólnie wojowników) jest Hachiman. Nie jest to jednak bóg ogólnie pojętej wojny, a raczej opiekun wojowników i obrońca Japonii. W momencie wrzucania sześcianików do wieży powstaje konflikt – odwołanie się do Fukurokuju z jednej strony może przynieść lepsze efekty (bo przegranym wojownikiem też można się opiekować, ale pomyślność oznacza raczej wygraną), ale z drugiej strony mądrością może być wysłanie jednego chłopa, który przyjdzie z kosą i rozgoni wszystkich (bowiem zbuntowane chłopstwo w Szogunie to okrutna broń). Odwołanie się do Hachimana może być bardziej honorowe (wygrać szczęściem? Ble), ale to jest jednak gra planszowa, honorowa przegrana to dalej przegrana.

Nie samą walką Szogun żyje, oprócz tego buduje zamki, świątynie, teatry No. Robi to wszystko za pieniądze pochodzące z opodatkowania poddanych. Japończycy to praktyczny naród, a praktyczne narody wolą nie obracać brudnymi pieniędzmi. Co więc zrobili? Istnieje miejsce kultu Zeniarai Benzaiten Ugafuku poświęcone myciu pieniędzy. Dosłownie – ludzie przychodzą i myją tam pieniądze – niby dlatego, że to je podwaja, ale wszyscy wiemy, że pieniądze „same” się podwajają, a trzeba je tylko wyprać.

Przy okazji prania pieniędzy nie można nie wspomnieć o Yakuzie, czyli japońskiej mafii. Gra dzieje się w XVIw., natomiast pojawienie się Yakuzy nastąpiło dopiero po 1603r. Idealnie natomiast w czas gry wpisuje się zjawisko Kabukimono, oznaczające szaleńców albo „odmienne rzeczy”. Była to grupa ekstrawagancko się ubierających roninów, wędrownych samurajów i najmitów, którzy podczas wojny walczyli w sprawie najmującego, natomiast w trakcie pokoju walczyli w sprawie swoich sakiewek. W większych miastach tradycyjną nocną rozrywką były walki gangów Kabukimono – generalnie na pewno nie powstała wówczas obawa, że pranie pieniędzy wyjdzie z mody. Powstanie i rozkwit działalności takich grup przypada na okres walk o tytuł sioguna, w których bierzemy udział. Po naszym zwycięstwie oczywiście zajmiemy się wprowadzaniem porządku, co idealnie zbiegnie się ze zmierzchem działalności Kabukimono.

Japonia jest znana ze swojego przywiązania do tradycji. Bardzo dobrze o tym świadczą chociażby stroje i maski używane w teatrze No – potrafią mieć spokojnie kilkaset lat. Lata gry to jeszcze świetność teatrów No (wiek później mocno wypartych przez pojawienie się mieszczańskiego kabuki), nie jest więc dziwnym, że podczas gry stawiamy na edukację artystyczną w prowincjach budując teatry No. W XX wieku No wróciło nieco do łask, popularne w Japonii są chociażby wycieczki szkolne na przedstawienia. Jest to tradycyjnie czas odpoczynku i drzemki, gdyż obecnie tylko aktorzy i kilku znawców wie o czym jest sztuka. Język starojapoński połączony z dynamiką przejedzonego żółwia oraz całkowitym brakiem scenografii dają mieszankę nie do przetrzymania. Ponieważ aktorzy grają w maskach muszą wykorzystywać całe ciało do przekazywania emocji i treści – stąd każdy ruch ręką ma znaczenie, nawet takie szczegóły jak zwrócenie dłoni w górę albo w dół ma ładunek informacyjny porównywalny z ostatnimi sekundami reklam leków.

To oczywiście wierzchołek klimatu, do którego można się dokopać przy jeno odrobinie dobrej woli. Egzotyka japońskiej kultury i bogactwo mitologii daje nieskończone pole do popisu dla szukających drugiego dna historycznego osadzenia gry – z tym też wiązać się będzie konkurs. Ale o tym – później 🙂 Już teraz ujawnić mogę natomiast, że w konkursie do wygrania będzie pachnący świeżością typu farba drukarska egzemplarz tej gry 🙂

Aktualizacja: konkurs do znalezienia tutaj.

https://kwiatosz.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/24/2014/09/Szogun-3d-cover.350481.1266x01.jpg 502 576 Maciej "Kwiatosz" Kwiatek https://kwiatosz.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/24/2013/06/znadplanszy-kwiatosz.png Maciej "Kwiatosz" Kwiatek2014-09-11 13:25:312014-09-12 14:12:21Szogun – lekcja kultury, którą mieczem szerzysz [tekst patronacki]
http://kwiatosz.znadplanszy.pl/kontakt/

Maciej „Kwiatosz” Kwiatek
Grami planszowymi interesuję się od 2005 roku, piszę o nich mniej więcej też od tego czasu. Poza recenzjami wkraczam powoli na niezbadany teren felietonów polemicznych. Czytasz ten opis na stronie będącej moim poligonem w tej materii.

Kwiatosz

NAJNOWSZE WPISY

  • Fakty nie mogą być przeszkodą dla dobrej historii, czyli czemu fajniej jest wymyślać15 maja 2022 - 22:47
  • Quattro energie, czyli recenzja Gizmos15 grudnia 2018 - 21:57
  • Tego nie zrozumiesz! – recenzja „Decrypto”27 czerwca 2018 - 22:44
  • Ganga nowego porządku – recenzja gry „Ganges”19 czerwca 2018 - 18:58
  • Preferencja kształtu, czyli recenzja Ubongo15 listopada 2017 - 21:41
  • Gdy proces losowy zmienia się w kierowany: recenzja gry Ewolucja22 października 2017 - 14:53
  • Stawiam na promień krzywizny banana – recenzja gry „Ryzyk fizyk”15 października 2017 - 12:02
  • Wpis dla początkujących – suplement #2. Nie daj się oszukać! Kupuj oryginalne – poradnik26 kwietnia 2017 - 13:39
  • Zapisujesz się na FB do grupy „Gry Planszowe” – edycja gifowa20 stycznia 2017 - 12:42
  • Romantyczny Epos Dioklecjana, czyli konkursu rozwiązanie16 listopada 2016 - 12:30

Kategorie

  • Blog
  • Felietony
  • Recenzja

Pages

  • Kontakt
  • Blog
  • Felietony
  • Recenzje

Archiwa

  • maj 2022 (1)
  • grudzień 2018 (1)
  • czerwiec 2018 (2)
  • listopad 2017 (1)
  • październik 2017 (2)
  • kwiecień 2017 (1)
  • styczeń 2017 (1)
  • listopad 2016 (2)
  • lipiec 2016 (1)
  • maj 2016 (2)
  • kwiecień 2016 (1)
  • marzec 2016 (5)
  • luty 2016 (2)
  • grudzień 2015 (1)
  • lipiec 2015 (2)
  • czerwiec 2015 (3)
  • maj 2015 (1)
  • kwiecień 2015 (3)
  • styczeń 2015 (2)
  • grudzień 2014 (1)
  • listopad 2014 (2)
  • wrzesień 2014 (3)
  • sierpień 2014 (3)
  • lipiec 2014 (3)
  • czerwiec 2014 (1)
  • maj 2014 (4)
  • kwiecień 2014 (4)
  • marzec 2014 (8)
  • luty 2014 (1)
  • styczeń 2014 (8)
  • listopad 2013 (4)
  • październik 2013 (3)
  • wrzesień 2013 (2)
  • sierpień 2013 (6)
  • lipiec 2013 (10)
  • czerwiec 2013 (9)
RSS Feed Logo RSS Feed Logo Subscribeto RSS Feed

ZnadPlanszy.pl

  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
© Copyright - Kwiatosz | ZnadPlanszy.pl
© 2013 ZnadPlanszy.pl Wszystkie prawa zastrzeżone | Serwis stworzony przez T&Y Board Solution - Enfold Theme by Kriesi
Link to: Wpis dla początkujących Link to: Wpis dla początkujących Wpis dla początkujących Link to: Z Szogunem pod pachą dzięki konkursowi Link to: Z Szogunem pod pachą dzięki konkursowi Z Szogunem pod pachą dzięki konkursowi
Scroll to top Scroll to top Scroll to top