• Link to Facebook
  • Link to X
  • Link to Mail
  • Link to Rss this site
Kwiatosz
  • Home
  • Kontakt
  • Blog
  • Felietony
  • Recenzje
  • Click to open the search input field Click to open the search input field Szukaj
  • Menu Menu
Ostatnie wpisy na blogu
ZnadPlanszy.pl |BLOGI

Wgląd+myślenie dywergencyjne=wpis

26 czerwca 2013/6 komentarzy/w Blog/Autor Maciej "Kwiatosz" Kwiatek

Tycjan w swoim ostatnim wpisie napisał „nasze wypełnione po brzegi regały z grami, upychanymi czasem pod krytycznym spojrzeniem naszych rodzin.”. Najpierw zacząłem rozmyślać o moich regałach, potem o spojrzeniach, a potem o rozmyślaniu. Niejako kontynuując myśl z mojego wpisu o wybieraniu ulubionych napiszę kilka słów o wglądzie.

Wgląd w prostych słowach polega na uzyskaniu głębszego rozumienia problemu, np dzięki introspekcji, czyli skierowaniu uwagi „do wewnątrz” – na analizę swoich emocji, poglądów. Tak jak podczas wypełniania kwestionariusza do Gry Roku pytanie o ulubionego autora wyzwoliło przemyślenia na temat procesu „ulubiania”, tak słowa Tycjana o pełnych regałach ostatecznie zaowocowały powstaniem tego wpisu.

Wizją ZnadPlanszy jest dzielenie się emocjami, przemyśleniami – wcześniej nie pisałem żadnego bloga, nie widziałem oczywistych plusów takiego rozwiązania – a te są takie, że każdy taki wpis może stać się przyczynkiem do 5 kolejnych – bo przeczyta go kilka osób, które zaczną rozmyślać o swoim podejściu co wywoła wewnętrzny przymus przelania tego na ekran.

Sam regał to nieszczególny temat – tak jak Mariusz Mix-Kolanko mówi jak jest, tak ja patrząc na mebel widzę jak jest. Gry się na nim nie mieszczą, obok stoi stosik, część leży w kartonach spakowana, czekając na nieodległą przeprowadzkę. Nieco więcej można powiedzieć o spojrzeniach. Tutaj osiągnąłem z żoną pewien kompromis – ja się jej nie wtrącam do zbierania zastraszających ilości książek, ona nie łypie przesadnie na rosnącą kolekcję kartonów zawierających karton z nadrukami. Ciekawe natomiast jest skąd się owo złe oko skierowane na planszówki bierze.

Czasami pojawia się argument „To dziecko powinno mieć własny pokój, a nie planszówki.”. Ten argument nie wydaje mi się jednak racjonalny, pamiętajmy, że dziecko w końcu „opuści ojca swego i matkę swoją”, a gry zostaną tak długo, jak będziemy tego chcieli. Bywają też wyrzuty „Grałeś w te głupie gry, a po mamusię na lotnisko nie miałeś czasu pojechać.”. Naturalnym błędem takiego rozumowania jest założenie, że w żywotnym interesie zięcia jest zmniejszanie odległości (liczonej w kilometrach) między sobą a teściową – natomiast nie słyszałem, żeby zięć miał kiedykolwiek opór przed odwiezieniem teściowej NA lotnisko – zwłaszcza gdy ma lecieć ukraińskimi liniami do kraju ogarniętego wojną i zarazą.

Klasyka niskich piłek to „nie mam co na siebie włożyć, a ty na głupie gry wydajesz”. Rozwiązanie jest proste – bierzemy metrówkę, porównujemy wielkość szafy z ubraniami i z planszówkami, dzięki czemu mamy 3-4 dni grania w ciszy i spokoju (wciąż jednak z rzucaniem spojrzeń). Dalszy ciąg argumentów transportowych to „nie odebrałeś dziecka ze szkoły”. Całe życie mi powtarzano, że nauka to potęgi klucz, a gdzie młody ma się kształcić jeśli nie w szkole? Własna matka, a chce dziecko na głupiego wychować (użycie tego argumentu po raz kolejny daje kilka dni na skupienie się na kampanii np. w Silent War).

Czasami trzeba jednak uznać rację niechętnej rodziny. Z argumentem „Regał się przewrócił i zmiażdżył Mruczka.” można zrobić tyle, że obrócić go w „Dobrze że nie Mroczka, albo obu”. Praktyka pokazuje jednak, że poczucie humoru żony maleje wprost proporcjonalnie do jej odległości od nagle niskiego, acz rozległego kota. Oczywiście umysł wytrenowany latami wymieniania 1 drewna na 2 kamienie i zboże natychmiast znajdzie pozytyw: „Mówiłem że potrzebuję oddzielnego pokoju na gry – teraz sama widzisz do czego doprowadził twój upór.” Uchylamy się przed lecącą patelnią i drobnymi kroczkami docieramy do posiadania pokoju gier.

Po tych kilku przykładach pojawia się wgląd: najpierw trzeba z koleżanką grać w planszówki, a dopiero później się z nią żenić.

[Ważna uwaga – wpis powstał na podstawie raczej generycznych doświadczeń rodzaju męskiego. Żona moja, Zombiak czyli, jest planszówkowa i wyrozumiała dla tego hobby – ale nie w stosunku do kłamliwie oczerniających ją postów. Powyższe doświadczenia związkowe nie są moje. Nic to, kończę i lecę do jubilera, tak na wszelki wypadek.]

Tagi: zmrużonym okiem
https://kwiatosz.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/24/2013/06/american-dad2.jpg 600 1024 Maciej "Kwiatosz" Kwiatek https://kwiatosz.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/24/2013/06/znadplanszy-kwiatosz.png Maciej "Kwiatosz" Kwiatek2013-06-26 10:47:052013-07-01 16:43:25Wgląd+myślenie dywergencyjne=wpis
Artykuły, które również mogą się Tobie spodobać
Kickstarter to zło, albo czemu wolę gry ze sklepu
Krótka opowieść o moich planach wyjazdu na Essen
16 godzin z życia obsługanta
Nie miej uczuć, wygraj życie
„Robię gry, pozwól ze mną”, czyli porady mistrzów
Stet pro ratione volunta
Niemiecka szkoła projektowania graficznego, czyli historia planszówkowej brzydoty
Wpis dla początkujących – suplement #2. Nie daj się oszukać! Kupuj oryginalne – poradnik
http://kwiatosz.znadplanszy.pl/kontakt/

Maciej „Kwiatosz” Kwiatek
Grami planszowymi interesuję się od 2005 roku, piszę o nich mniej więcej też od tego czasu. Poza recenzjami wkraczam powoli na niezbadany teren felietonów polemicznych. Czytasz ten opis na stronie będącej moim poligonem w tej materii.

Kwiatosz

NAJNOWSZE WPISY

  • Fakty nie mogą być przeszkodą dla dobrej historii, czyli czemu fajniej jest wymyślać15 maja 2022 - 22:47
  • Quattro energie, czyli recenzja Gizmos15 grudnia 2018 - 21:57
  • Tego nie zrozumiesz! – recenzja „Decrypto”27 czerwca 2018 - 22:44
  • Ganga nowego porządku – recenzja gry „Ganges”19 czerwca 2018 - 18:58
  • Preferencja kształtu, czyli recenzja Ubongo15 listopada 2017 - 21:41
  • Gdy proces losowy zmienia się w kierowany: recenzja gry Ewolucja22 października 2017 - 14:53
  • Stawiam na promień krzywizny banana – recenzja gry „Ryzyk fizyk”15 października 2017 - 12:02
  • Wpis dla początkujących – suplement #2. Nie daj się oszukać! Kupuj oryginalne – poradnik26 kwietnia 2017 - 13:39
  • Zapisujesz się na FB do grupy „Gry Planszowe” – edycja gifowa20 stycznia 2017 - 12:42
  • Romantyczny Epos Dioklecjana, czyli konkursu rozwiązanie16 listopada 2016 - 12:30

Kategorie

  • Blog
  • Felietony
  • Recenzja

Pages

  • Kontakt
  • Blog
  • Felietony
  • Recenzje

Archiwa

  • maj 2022 (1)
  • grudzień 2018 (1)
  • czerwiec 2018 (2)
  • listopad 2017 (1)
  • październik 2017 (2)
  • kwiecień 2017 (1)
  • styczeń 2017 (1)
  • listopad 2016 (2)
  • lipiec 2016 (1)
  • maj 2016 (2)
  • kwiecień 2016 (1)
  • marzec 2016 (5)
  • luty 2016 (2)
  • grudzień 2015 (1)
  • lipiec 2015 (2)
  • czerwiec 2015 (3)
  • maj 2015 (1)
  • kwiecień 2015 (3)
  • styczeń 2015 (2)
  • grudzień 2014 (1)
  • listopad 2014 (2)
  • wrzesień 2014 (3)
  • sierpień 2014 (3)
  • lipiec 2014 (3)
  • czerwiec 2014 (1)
  • maj 2014 (4)
  • kwiecień 2014 (4)
  • marzec 2014 (8)
  • luty 2014 (1)
  • styczeń 2014 (8)
  • listopad 2013 (4)
  • październik 2013 (3)
  • wrzesień 2013 (2)
  • sierpień 2013 (6)
  • lipiec 2013 (10)
  • czerwiec 2013 (9)
RSS Feed Logo RSS Feed Logo Subscribeto RSS Feed

ZnadPlanszy.pl

  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
© Copyright - Kwiatosz | ZnadPlanszy.pl
© 2013 ZnadPlanszy.pl Wszystkie prawa zastrzeżone | Serwis stworzony przez T&Y Board Solution - Enfold Theme by Kriesi
Link to: Jaki krzem dla graczy? Czyli odpowiadam Tycjanowi Link to: Jaki krzem dla graczy? Czyli odpowiadam Tycjanowi Jaki krzem dla graczy? Czyli odpowiadam Tycjanowi Link to: Dla odmiany jakaś gra – Indian Chief Link to: Dla odmiany jakaś gra – Indian Chief Dla odmiany jakaś gra – Indian Chief
Scroll to top Scroll to top Scroll to top