Opieraj się bezwzględnie!

Moja oczywista skłonność do galopowania na koniu fantazji w rejony niezbadane ludzką stopą, a przynajmniej nie bez narkotyków, mam wrażenie wyzierała solidnie z niektórych moich tekstów. Tworząc jednak wpisy psychoedukacyjne stawałem raczej po stronie praktyczności opisywanych zjawisk, nauka ma bowiem to do siebie, że jednak czasami produkuje użyteczne wyniki 😉
Czytaj więcej

Czego uczą nas gry planszowe – smutny rabunek tekstów

Cykl „Czego uczą nas gry planszowe” pojawiał się (i cały czas mam nadzieję, że jeszcze się tam pojawi!) w Świecie gier planszowych. Zacząłem go pisać przed czkawką i zatrzymaniem cyklu wydawniczego, jeden skończony felieton i jeden zaczęty przeleżały trochę czasu na skrzynce. Ponieważ cykl spotykał się z pozytywnym odzewem postanowiłem utrzymać go przy życiu tutaj, na ZnadPlanszy – z nadzieją, że taki ożywiony jednak do ŚGP wróci.
Czytaj więcej

Unita, czyli „Tam i z łomotem”

Ostatnio mam coraz większe przekonanie, że, pomimo całej rewolucji nowoczesnych mechanik, obecność w grze kości dodaje jej planszowego uroku. Oczywiście nie w klasycznej mechanice rzut-płacz-ruch (chociaż takie That’s Life też cieszy), ale zastosowane z jakimś twistem. Czy to poprzez zrobienie z gry dice placement, czy też poprzez użycie kostek jako reprezentacji jednostek. Do niedawna świetnym przykładem takiego użycia była gra Quantum, gdzie kości ustawione różną liczbą oczek ku górze przedstawiały różne rodzaje statków. Teraz podobnym rozwiązaniem posługuje się Unita, sprawdziłem więc, czy ma szansę stać się nowym „świetnym przykładem”.
Czytaj więcej

Światowy konflikt, czyli „aferki się zdarzają”

Wydanie po polsku uznanej gry, jaką jest Coup, wzbudziło naturalny entuzjazm wszystkich zainteresowanych. W związku z polityką autora dotyczącą wydań lokalnych ma ona zmieniony temat. Renesans, budowanie zamku albo cywilizacji, 4X w kosmosie – Fox Games postanowiło odejść od od utartych do klasy ciasta na biszkopt rozwiązań i gra jest o współczesnej polityce. Forum zapłonęło.
Czytaj więcej

Wypatrzona przegrana

Czasami bywa tak, że człowiek ma ochotę wziąć udział w turnieju. Motywacja może być taka, że dają za to nagrody (najczęstsza motywacja w realu), akurat ładna pani dziennikarka fotografująca imprezę pyta czy my też będziemy brać udział (to ze słyszenia, ja nigdy, absolutnie nigdy nie spotkałem się z taką sytuacją – mówię szczerze). Sporadycznie bywa tak, że bierzemy udział żeby podpatrzeć mistrzów – odniosłem wrażenie, że ta motywacja jest zdecydowanie częstsza w Internecie. Czytaj więcej

Litery? A co to?

Portal na swoim profilu wrzucił ostatnio pytanie „Jakiego recenzenta/serwis cenicie?”. Odpowiedzi zebrało się 120. Pewnie sami to policzą, więc ich nie będę wyręczał, ale jedna tendencja bije w twarz z zacięciem Lennoxa „z Andrzejem nie rozmawiam” Lewisa – królują wideorecenzje. Pojawiły się pojedyncze nazwiska, pojedyncze serwisy ze słowem pisanym. Nazwiska zresztą znane dlatego, że firmują cały blog, a nie piszą recenzje w jakimś serwisie.
Czytaj więcej

Karton mnie krzywdzi

Kiedyś natknąłem się na opis ludzi uzależnionych od Tetrisa (czy uzależnieniem rozumianym klinicznie czy potocznie – tego nie wiem), którzy podczas przemieszczania się jako pasażer (pociągiem bądź samolotem, kiedy człowiek ma czas patrzeć za okno) widzieli spadające klocki wypełniające dziury między budynkami, wzniesieniami etc. Nie było to jakieś bardzo utrudniające życie, ale pokazywało, że mózg lubi sobie strzelić jakiś odjazd i się go trzymać. Gry planszowe z jednej strony mniej atakują zmysły niż gry wideo (a przynajmniej zmysły ludzi z padaczką), ale też potrafią jeden czy dwa obwody przepalić.
Czytaj więcej

Nie bądź ofiarą, wybierz ofiarę

Często w grze mamy graczy, których lepiej zaatakować, oraz takich, których atakować się raczej nie opłaca. Czasami jednak musimy już na początku zrobić sobie wroga – bo za mało miejsca, bo agresja to pezety, bo inaczej spędzimy grę jak Planta z Eclipse – na swoim izolowanym poletku drżąc listkami przed każdym wiatrem zmian. Bywa też tak, że trzeba walkę w danym tytule po prostu oswoić – żeby nie zaskoczyła nas nieznanym elementem w momencie, gdy będzie to naprawdę ważne. Wszystkie te przypadki łączy jeden mianownik – trzeba wybrać ofiarę.
Czytaj więcej

111 blogów o samolotach?

Uiek, swego czasu dość aktywny uczestnik forum g-p, doszedł do wniosku (moje spekulacje), że na forum jest wystarczająco dużo ludzi od komentowania wszystkiego, natomiast blogów jakby brak. Był więc sobie poszedł z forum, za to tworzy od dawna w formie blogów – czy to Kraina gier, czy to 365 w rok. Ostatnimi czasy prowadzi bloga tatageek.com – którym to blogiem dostał nominację do Liebster Blog Award. Czytaj więcej

Jest klimat, nie ma fabuły

Zagrałem ostatnio na Lubelskich Dniach Fantastyki w szykowanego przez FGH Obcego (czy też „Nieznajomego z Ostromo” w związku z potencjalnymi kosztami licencji ;)) i wyszło na jaw, że ja Obcego nie oglądałem (oprócz Prometeusza, ale to już dyskutujcie z KubąP czy to Obcy, czy jednak już nie Obcy) – a przynajmniej nie w moim świadomym życiu. Czyli pamiętam palenie miotaczem ognia czegoś na Polsacie, ale to tyle.
Czytaj więcej