• Link to Facebook
  • Link to X
  • Link to Mail
  • Link to Rss this site
Kwiatosz
  • Home
  • Kontakt
  • Blog
  • Felietony
  • Recenzje
  • Click to open the search input field Click to open the search input field Szukaj
  • Menu Menu
Ostatnie wpisy na blogu
ZnadPlanszy.pl |BLOGI

Drzewiej-lepiej-szybciej-teraz

13 sierpnia 2013/4 komentarze/w Blog/Autor Maciej "Kwiatosz" Kwiatek

W środowisku planszówkowym najpopularniejszym poglądem jest ten, że hobby warte jest szerzenia. Pojawi się więcej wydawców, większa sprzedaż przełoży się na lepsze ceny, bo wyższy nakład = mniejsze koszty wydania. Nowi ludzie zwiększają możliwość umówienia się na partię, pojawia się coraz więcej imprez i coraz szersza jest świadomość, że gry to nie tylko rzut kostką i dołożenie literki. Wszystko idzie ku lepszemu, budujemy nową, wspaniałą przyszłość. Oczywiście to wszystko albo prawda, albo pożądany postulat. Spoglądający na tagi jednak już pewnie wiedzą, że ja tego tak do końca w ten sposób nie widzę.

Wraz z rozrostem środowiska zawsze pojawia się problem z jednostkami nieco bardziej aspołecznymi. Kłótnie przy planszy zdarzały się zawsze, a fora służą dyskutowaniu. Ale każdy zna problem trollowania, albo tego jednego gracza, który zawsze, ale to zawsze się pojawia i wpycha do gry, w którą absolutnie nie powinien grać.

Wpieniacze życiowi

Może to być ten matoł, który czerpie radość z rozwalenia rozgrywki innym w momencie, gdy nie ma szans na zwycięstwo. Może to być „zapracowany-pan-biznesmen”, który nie odłoży telefonu, przez co ani nie poznał dobrze zasad, ani nie wykonuje sensownych ruchów (może nie odkłada telefonu, bo ma rozrusznik serca z rfid, który działa tylko blisko telefonu?). Pan „chipsy są dobre i zdrowe” jest naturalnym wrogiem każdego właściciela gry. Nie wymieniam tutaj graczy sporadycznie rzucających stołem, bo spójrzmy prawdzie w oczy – któż z nas jest w tej materii bez grzechu?

Wpieniacze forumowi

Na odpowiednio dużym forum z kolei nigdy nie zabraknie pana „Mnie się nie podoba bo nie trafia w mój gust, a tobie się nie podoba, bo jesteś głupi.” Są gracze którzy polecają zawsze i wszędzie jedną i tę samą grę niezależnie od pytania. Tutaj sprawiedliwie trzeba oddać, że niektórzy robią to w taki sposób, że nie można się na nich denerwować, bo taka ich osobowość forumowa, wręcz staje się to sympatycznym hermetycznym żartem. Z kolei inni do mistrzostwa doprowadzają takie przekręcanie podanych przez pytającego pożądanych cech produktu, że potrafią sprzedać Twilight Struggle jako świetną grę imprezową dla 6-8 osób. Pół biedy kiedy pytający jest doświadczonym graczem, on odsieje dobre porady od złych, ale nigdy nie wiadomo, czy nie pyta akurat łatwo ulegający wpływom nowicjusz, plus taka osoba zamiast pomagać tylko dokłada pracy innym, którzy chcąc pomóc najpierw muszą naprostować głupoty napisane przez trolla.

Do rzeczy

Wszystko to jednak tematy poboczne. Ostatnio kopiąc w sobie, w kwiatoszu, odkryłem, że chyba nie lubię mieć przesadnie popularnego hobby. Pewien profesor od socjologii sportu powiedział kiedyś, że najlepiej znaleźć sobie niszę i w niej się urządzić (takich profesorów było podówczas trzech). I ja się z tym zgadzam – wolę być ekspertem w mało znanym, acz interesującym hobby – pozwala to zawsze mieć znajomym coś ciekawego do zaoferowania, plus jakoś tak miło się wybijać oryginalnością (pożyteczną!).

Druga sprawa z tym związana to fakt, że lubię też być innowatorem. Jeśli wprowadzam grę w jakimś towarzystwie, to cieszy mnie, gdy jest to coś nieznanego, co chwyci. Jeżeli ktoś po takiej prezentacji kupi grę to jestem średnio zadowolony – bo będzie mógł grać beze mnie, a cenię sobie granie w planszówki, po coś je w końcu kupuję (taa…); z drugiej strony oszczędzam swój egzemplarz, więc całkiem źle nie jest. Najgorzej jednak gdy ktoś kupi świetną nowość przede mną. Jeżeli mi się spodoba to i tak będę musiał kupić, ale nie będę miał z tego profitów w stylu efektu WOW wywołanego u znajomych, splendor zgarnie kto inny.

Czy jest to pewnego rodzaju snobizm? Być może. Rozrost popularności hobby zmniejsza liczbę zaskoczonych tym jak dobre są obecnie gry planszowe (a lubię obserwować ten pojawiający się czasem zachwyt i emocje powodowane np. pierwszą partią Osadników). Taki niestety los hobby małowysiłkowego – innym moim zainteresowaniem jest robienie wędlin i warzenie piwa – zwłaszcza w tym drugim konkurencja rośnie dość powoli, bo jednak wymaga to ciężkich godzin nakładów i zgłębienia pewnej wiedzy celem otrzymania odpowiedniego produktu. A taką planszówkę kupujesz i grasz. Właśnie – coraz więcej sklepów planszówkowych sprawia, że w każdym jednym (no dobra, w znakomitej większości) są głównie gry, które się najlepiej sprzedają. Już nie jest tak, że sklep może spokojnie eksperymentować ze sprowadzaniem niszowych tytułów, bo odbija sobie to na tych popularnych – teraz wszyscy mają te popularne, więc sklepy muszą ciąć marże jak szalone, nie ma więc marginesu na eksperymenty. I tak oto wzrost ilości sklepów skończył się na chwilę obecną tym, że gier sprzedaje się więcej, ale tytułów – pewnie niekoniecznie. Oczywiście wierzę w specjalizację sklepów (jak Fort Gier chociażby), ale do tego czasu to moje hobby w ogóle nie będzie niszowe…

Wpis zainspirowany tematem założonym przez Haruna na forum g-p

Tagi: malkontenctwo
https://kwiatosz.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/24/2013/08/hip.jpg 1058 1500 Maciej "Kwiatosz" Kwiatek https://kwiatosz.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/24/2013/06/znadplanszy-kwiatosz.png Maciej "Kwiatosz" Kwiatek2013-08-13 12:44:162013-08-13 12:44:36Drzewiej-lepiej-szybciej-teraz
Artykuły, które również mogą się Tobie spodobać
Powab a ukryta brzydota
Kickstarter to zło, albo czemu wolę gry ze sklepu
Podłe pudła, albo kartonowych grzechów wyliczenie
Z nowomowy partyjnej? Z góralszczyzny?
Litery? A co to?
http://kwiatosz.znadplanszy.pl/kontakt/

Maciej „Kwiatosz” Kwiatek
Grami planszowymi interesuję się od 2005 roku, piszę o nich mniej więcej też od tego czasu. Poza recenzjami wkraczam powoli na niezbadany teren felietonów polemicznych. Czytasz ten opis na stronie będącej moim poligonem w tej materii.

Kwiatosz

NAJNOWSZE WPISY

  • Fakty nie mogą być przeszkodą dla dobrej historii, czyli czemu fajniej jest wymyślać15 maja 2022 - 22:47
  • Quattro energie, czyli recenzja Gizmos15 grudnia 2018 - 21:57
  • Tego nie zrozumiesz! – recenzja „Decrypto”27 czerwca 2018 - 22:44
  • Ganga nowego porządku – recenzja gry „Ganges”19 czerwca 2018 - 18:58
  • Preferencja kształtu, czyli recenzja Ubongo15 listopada 2017 - 21:41
  • Gdy proces losowy zmienia się w kierowany: recenzja gry Ewolucja22 października 2017 - 14:53
  • Stawiam na promień krzywizny banana – recenzja gry „Ryzyk fizyk”15 października 2017 - 12:02
  • Wpis dla początkujących – suplement #2. Nie daj się oszukać! Kupuj oryginalne – poradnik26 kwietnia 2017 - 13:39
  • Zapisujesz się na FB do grupy „Gry Planszowe” – edycja gifowa20 stycznia 2017 - 12:42
  • Romantyczny Epos Dioklecjana, czyli konkursu rozwiązanie16 listopada 2016 - 12:30

Kategorie

  • Blog
  • Felietony
  • Recenzja

Pages

  • Kontakt
  • Blog
  • Felietony
  • Recenzje

Archiwa

  • maj 2022 (1)
  • grudzień 2018 (1)
  • czerwiec 2018 (2)
  • listopad 2017 (1)
  • październik 2017 (2)
  • kwiecień 2017 (1)
  • styczeń 2017 (1)
  • listopad 2016 (2)
  • lipiec 2016 (1)
  • maj 2016 (2)
  • kwiecień 2016 (1)
  • marzec 2016 (5)
  • luty 2016 (2)
  • grudzień 2015 (1)
  • lipiec 2015 (2)
  • czerwiec 2015 (3)
  • maj 2015 (1)
  • kwiecień 2015 (3)
  • styczeń 2015 (2)
  • grudzień 2014 (1)
  • listopad 2014 (2)
  • wrzesień 2014 (3)
  • sierpień 2014 (3)
  • lipiec 2014 (3)
  • czerwiec 2014 (1)
  • maj 2014 (4)
  • kwiecień 2014 (4)
  • marzec 2014 (8)
  • luty 2014 (1)
  • styczeń 2014 (8)
  • listopad 2013 (4)
  • październik 2013 (3)
  • wrzesień 2013 (2)
  • sierpień 2013 (6)
  • lipiec 2013 (10)
  • czerwiec 2013 (9)
RSS Feed Logo RSS Feed Logo Subscribeto RSS Feed

ZnadPlanszy.pl

  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
© Copyright - Kwiatosz | ZnadPlanszy.pl
© 2013 ZnadPlanszy.pl Wszystkie prawa zastrzeżone | Serwis stworzony przez T&Y Board Solution - Enfold Theme by Kriesi
Link to: Posiadam, więc nie mieszczę Link to: Posiadam, więc nie mieszczę Posiadam, więc nie mieszczę Link to: Nie podłe pudło Link to: Nie podłe pudło Nie podłe pudło
Scroll to top Scroll to top Scroll to top